niedziela, 22 marca 2015

Relacja z szycia jasia w IKEA

Dzisiaj szyłam po raz pierwszy w życiu poszewki na poduszki. Podusie powędrują do Hospicjum Cordis.
Muszę przyznać, ze byłam na początku totalnie zagubiona ale dzięki dobrej duszyczce Karolinie Pracowni Fantazji udało mi się ogarnąć temat. Fajnie było spotkać tak niesamowicie ciepłą i życzliwą osobę o niesamowitym talencie :)

Duze wrażenie zrobił na mnie młody chłopak o imieniu Kornel, który z pasja zasiadł do maszyny i po raz drugi pomagał szyć podusie dla potrzebujących.
Wspólnie z Karolina, Kornelem jego mamą i tatą udało się nam stworzyć, niezła drużynę, każdy miał swoje zadania i praca szla bardzo sprawnie. Nie wiem ile jaśków udało nam się wspólnie uszyć, ale było ich ponad trzydzieści.

Ciesze się również, ze mogłam poznać dziewczyny ze Śląskie szyje!. Mam nadzieje, ze to nasze nie ostatnie spotkanie.

A tu kilka zdjęć z naszego wspólnego szycia w IKEA





Wielkie podziękowanie dla Natalii, za zorganizowanie tego przedsięwzięcia